Strona główna Porady Kulinarne ABC Cała prawda o afrodyzjakach - przyprawy
Owoce morza Galerie Pora na pora Video

Cała prawda o afrodyzjakach - przyprawy

Kulinarne ABC 26 styczeń 2012, 11:19 « poprzedni | następny »
Lemonaga - autor artykułu Cała prawda o afrodyzjakach - przyprawy
offline

Starszy Kucharz

Artykułów: 62

  • Wyślij znajomemu
  • Dodaj do ulubionych
zdjęcia: 1 z 3
Cała prawda o afrodyzjakach - przyprawy
oceń:  
ocena: 5
Zgłoś nadużycie

Czytaj także:
Wszystko zaczęło się na Dalekim Wschodzie, gdzie chińscy cesarze pijali słynną nalewkę z żeń-szenia. Gdzie dziś znajdziemy afrodyzjaki?

Afrodyzjaki były znane już w czasach najdawniejszych cywilizacji historycznych  (w starożytnych Chinach, Indiach, Egipcie, Rzymie i Grecji). Wierzono, że za sprawą magii podnoszą temperaturę spotkań ukochanych lub pomagają znaleźć wymarzonego kochanka. Grecy postanowili nadać im nazwę pochodzącą od imienia bogini miłości i płodności – Afrodyty. Co ciekawe, afrodyzjaki nie tylko potęgują libido, ale także łagodzą apatię i stany depresyjne.
 

Afrodyzjaki pod ręką

Dawniej niezwykłą popularnością cieszyły się mikstury przyrządzane z wybranych gatunków węży, gadów, pająków (np. tarantuli) czy sproszkowanych rogów jednorożca. Na szczęście dziś nie musimy szukać tak daleko! Wiele ziół i przypraw, których używamy na co dzień, wykazuje cechy afrodyzjaków.

 

Chili – za sprawą Indian papryczki te na stałe zagościły w kuchni meksykańskiej. W Europie znane są od czasów Krzysztofa Kolumba. Dzięki substancji nazwanej kapsaicyną chili posiada właściwości rozgrzewające, pobudzające i poprawiające nastrój. Zachowuje je także w wersji sproszkowanej.
 

Goździki – znane były w Chinach już ponad 3000 lat temu!  Przypisuje się im działanie pobudzające, a także antyseptyczne i przeciwbólowe (rozgryziony goździk łagodzi bóle zębów). Możemy dodawać je do dań słodkich, pikantnych oraz kompotów. Choć w smaku jest lekko piekąca, zachęca swym charakterystycznych korzennym zapachem.
 

Anyż – ta ośmioramienna przyprawa pochodzi z Chin i Wietnamu. Znana była już w starożytnym Rzymie, gdzie jako ostatni posiłek uczty podawano ciasteczka anyżowe. Oprócz cech afrydozjaku zalecany jest karmiącym matkom (pomaga przy niedostatkach mleka) oraz osobom z kłopotami trawiennymi. Najczęściej dodajemy go do pierników i dań z miodem.


Gałka muszkatołowa
– ta mająca pochodzenie indyjskie przyprawa pojawiła się w Europie około VI wieku i początkowo wykorzystywano ją jako lek na poprawienie trawienia. W okresie średniowiecza nazywana została „przyprawą kochanków” i na stałe weszła do kuchni. Używamy jej do deserów, pierników, bigosu i gulaszu.
 

Kardamon – to nasiona rośliny Elettaria Cardamomum, która uprawiana jest w Indiach. Pobudzające właściwości kardamonu doprowadziły do tego, że wydano nawet bullę papieską zakazującą jego stosowania! Dziś legalnie dodajemy go do herbaty, kawy, ciast czy deserów owocowych. Przyprawa ta wspomaga trawienie i wzmacnia organizm.
 

Cynamon – od kilku tysięcy lat Chińczycy przypisywali mu cechy afrodyzjaku. Swój specyficzny aromat posiada dzięki olejkom eterycznym, które poprawiają krążenie i rozgrzewają. Hipokrates w przypadku miłosnych niepowodzeń doradzał picie napojów doprawianych cynamonem, żeń-szeniem i wanilią, a Szejk Nefzawi (autor „Aromatycznego ogrodu”) proponował groch gotowany z cebulą i cynamonem. W naszych stronach najczęściej używamy go do kompotów i słodkich potraw.


Dowiedz się, jakie działanie wykazuje żeń-szeń. Zapraszamy do przeczytania artykułu Żeń-szeń – męski afrodyzjak.
 

Imbir – kolejna przyprawą, którą doceniono już w starożytnych Chinach. Korzeń imbiru ma zapach cytrynowo-korzenny, dzięki czemu często wykorzystywany jest do napojów, deserów, a także zup, ryżu i jajek. Wykazuje właściwości zwiększające libido, wpływające korzystnie na układ trawienny i krążenie krwi.
 

A teraz coś z naszych rodzinnych stron – lubczyk. W dawnej Polsce panny chcące zdobyć serce wybrańca podawały mu potrawę z dodatkiem tej rośliny, a wpleciony we włosy podczas zaręczyn miał gwarantować udany związek. Według medycyny ludowej spożywanie lubczyku zapewnia pobudzenie oraz pomaga zwalczać dolegliwości dróg moczowych i niewydolność nerek.
 

Mięta – o jej właściwościach przekonywali już od dawna Arabowie. Starożytni twierdzili, że wspomaga pracę mózgu. Picie naparów z mięty działa odżywczo na organizm, zwiększa libido, pomaga zwalczać drobnoustroje, wzmaga koncentrację.
 

Pieprz – posiada działanie rozgrzewające, wzmacniające i pobudzające, a do tego sprawia, że potrawy smakują wyraziście i mają niepowtarzalny aromat.  Pochodzi z Indii, a rozpowszechniony został przez podróże Vasco da Gamy. Pieprz poprawia apetyt, wspomaga produkcję soków trawiennych i dezynfekcję dróg moczowych. Chińczycy przypisują mu właściwości afrodyzjaku.
 

Nie żałujmy afrodyzjaków przyprawiając nasze dania –  zapewnią nam smak, zdrowie i miłość!


Anyż i cynamon Przyprawy to znakomite afrodyzjaki Papryczki czilli
PODOBNE:
Sprawdź, jakie prezenty czekają na Ciebie w programie Gotujmy z nagrodami!
Dodaj komentarz »

Komentarze do Cała prawda o afrodyzjakach - przyprawy

Dyskutuj na forum

Brak komentarzy. Dodaj pierwszy komentarz!

Najpopularniejsze w kategorii

Na skróty

Gotowanie na parze - co trzeba wiedzieć

Gotowanie na parze - co trzeba wiedzieć


Co warto wiedzieć na temat gotowania na parze? Oto co zrobić, by potrawy były zdrowe i wyjątkowo smaczne.


Zobacz także:

  • dobry
    dobry

    Mistrz Kuchni
    Przepisów: 12

  • dża
    dża

    Mistrz Kuchni
    Przepisów: 56

  • Madro
    Madro

    Kuchcik
    Przepisów: 0

  • nisia
    nisia

    Kuchcik
    Przepisów: 0


Ostatnio komentowane